Kolejny z moich ulubionych i do wszystkiego pasujący lakier. Manhattan Lotus Effect nr 53R to delikatny lekko "brudny" róż.
Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw. Pierwsza warstwa trochę smuży, ale druga całkowicie wyrównuje kolor. Konsystencja lakieru odpowiednia, nie sprawia problemów przy malowaniu. Pędzelek jes raczej cienki, nie brudzi skórek. Lakier schnie dość długo, ale ja zawsze wspomagam go wysuszaczem, więc czas schnięcia mnie nie odstrasza.
Na moich paznokciach dość szybko odpryskuje. Po jednym dniu noszenia pojawiają się delikatne odpryski, a po dwóch dniach muszę go już zmywać. To jednak też nie jest dla mnie problemem, bo góra co dwa dni zmieniam kolor lakieru.
Ogólnie lakier jest bardzo przyjemny, nie żałuję że go kupiłam, bo kolor bardzo mi się podoba. Za tą cenę powiązaną z tak szybkim na moich paznokciach odpryskiwaniem chyba jednak będę wybierać lakiery Lovely, Wibo lub Golden Rose, które są o połowę tańsze i też wytrzymują u mnie dwa dni :)
Lakier kosztował ok 14-15 zł, a w buteleczne znajdziemy 11 ml tej pięknej różowej przyjemności :)
Dwa pierwsze zdjęcia w cieniu, kolejne w słońcu.
kolor prześliczny!
OdpowiedzUsuńLubię lakiery z tej firmy:D
OdpowiedzUsuńzapraszam na moje rozdanie:)
http://kosmetykiimoda.blogspot.com/2012/07/pierwsze-rozdanie-na-trendis.html