środa, 13 czerwca 2012

Catrice Ultimate Nail Lacquer

Jakiś czas temu w wyprzedażowym koszyczku w Naturze wypatrzyłam lakier
Catrice nr 590 Jade Is Not My Name
. Kolor od razu mi się spodobał - lekko pastelowy turkus. Jest to mój drugi lakier Catrice i niestety tym razem się zawiodłam.


Nie będę zbyt wiele o tym lakierze pisać, bo i nie ma co napisać.
Lakier ma rzadką konsystencję, jeśli nabierzemy go na pędzelek zbyt dużo to rozleje nam się na paznokciach. Pędzelek jest cienki, niby taki jak w wielu lakierach, ale tym wyjątkowo kiepsko się operuje. Trudno jest domalować paznokcie po bokach bez mocnego ubrudzenia skórek przy okazji. Prawdopodobnie jest to związane z jego rzadką konsystencją. Krótkie paznokcie całkiem ładnie kryje po dwóch warstwach, nie wiem jak zachowuje się na długich, bo nie sprawdzałam. Czas wysychania też ma przyzwoity. Zagadką dla mnie jest to, że na jednych paznokciach lakier smuży, na innych już nie. Co do trwałości też mam mu wiele do zarzucenia, bo po jednym dniu noszenia zaczyna odpryskiwać.





Wszystkie zdjęcia robione w słońcu. Wybaczcie pomarańczową nalepkę, ale nie dało się jej zdrapać.


Lakiery Catrice kosztują ok 9 zł, ja za swój zapłaciłam 7,30 zł.
Buteleczka ma 10 ml.

Tego koloru nie polecam. Czy polecam lakiery Catrice trudno mi powiedzieć, bo z dwóch moich lakierów jeden okazał się strzałem w dziesiątkę, a drugi kompletną katastrofą. Chyba muszę kupić jeszcze jakiś i sprawdzić, w którą stronę przechyli się szala zwycięstwa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz