Chciałabym dzisiaj pokazać wam jeden produkt, który mnie mocno rozczarował i jeden, którym jestem zachwycona:)
Chodzi o Express Dryer Wibo i eliksir do skórek i paznokci Lovely.
Moją recenzję zacznę od wysuszacza. Napis na buteleczce mówi o "specjalnej formule zapewniającej, że świeżo pomalowany lakier wysycha w ciągu paru sekund".
Pierwszy minus za to, że lakier zdecydowanie NIE wysycha w ciągu paru sekund od pomalowania i zastosowania produktu. Przyspiesza wysuszanie lakieru, ale nie tak szybko jak obiecuje producent.
Kolejnym minusem jest opakowanie. Wysuszacz kupujemy w małej buteleczce 10 ml z atomizerem.
Na opakowaniu czytamy: "Za pomocą atomizera spryskać paznokcie preparatem z odległości około 20 cm, unikać spryskiwania skórek."
Niestety... spryskiwanie skórek jest nieodłącznym elementem użycia atomizera. No chyba, żeby przed spryskaniem komuś chciało się oklejać skórki (a właściwie całą dłoń), w co wątpię.
Sam atomizer również jest kiepskim pomysłem producenta. Po trzech moich użyciach atomizera z buteleczki ubyło ok 1/5 preparatu. Nie jest więc to produkt wydajny.
Temu jednak można zaradzić. Ja po prostu odkręcam buteleczkę i czekam aż kropelki skapną z rurki od atomizera. Preparat mimo wszystko rozlewa się po skórkach i mocno je przesusza.
Tutaj właśnie pojawia się moja odżywka, a właściwie eliksir silnie nawilżający płytkę i skórki paznokcia.
"Formuła eliksiru o konsystencji galaretki bogata w ekstrakt z truskawek, znany ze swych właściwości energetyzujących oraz antyoksydanty głęboko pielęgnujące płytkę paznokcia. Eliksir przeznaczony jest do pielęgnacji słabych, matowych paznokci i suchych skórek. Uelastycznia płytkę paznokcia, nawilża i wygładza skórki."
Ja stosuję ten eliksir tylko do nawilżania skórek. Zużyłam już pół buteleczki i zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu moje skórki są bardziej nawilżone.
I najważniejsze: eliksir jak dla mnie jest wspaniałym lekarstwem na przesuszone skórki po użyciu wysuszacza Wibo.
Eliksir Lovely na pewno kupię jeszcze nie raz, wysuszacza poszukam jednak innego :)
Chodzi o Express Dryer Wibo i eliksir do skórek i paznokci Lovely.
Moją recenzję zacznę od wysuszacza. Napis na buteleczce mówi o "specjalnej formule zapewniającej, że świeżo pomalowany lakier wysycha w ciągu paru sekund".
Pierwszy minus za to, że lakier zdecydowanie NIE wysycha w ciągu paru sekund od pomalowania i zastosowania produktu. Przyspiesza wysuszanie lakieru, ale nie tak szybko jak obiecuje producent.
Kolejnym minusem jest opakowanie. Wysuszacz kupujemy w małej buteleczce 10 ml z atomizerem.
Na opakowaniu czytamy: "Za pomocą atomizera spryskać paznokcie preparatem z odległości około 20 cm, unikać spryskiwania skórek."
Niestety... spryskiwanie skórek jest nieodłącznym elementem użycia atomizera. No chyba, żeby przed spryskaniem komuś chciało się oklejać skórki (a właściwie całą dłoń), w co wątpię.
Pomalowane paznokcie spryskane atomizerem z odległości 20 cm.
Temu jednak można zaradzić. Ja po prostu odkręcam buteleczkę i czekam aż kropelki skapną z rurki od atomizera. Preparat mimo wszystko rozlewa się po skórkach i mocno je przesusza.
Tutaj właśnie pojawia się moja odżywka, a właściwie eliksir silnie nawilżający płytkę i skórki paznokcia.
"Formuła eliksiru o konsystencji galaretki bogata w ekstrakt z truskawek, znany ze swych właściwości energetyzujących oraz antyoksydanty głęboko pielęgnujące płytkę paznokcia. Eliksir przeznaczony jest do pielęgnacji słabych, matowych paznokci i suchych skórek. Uelastycznia płytkę paznokcia, nawilża i wygładza skórki."
Ja stosuję ten eliksir tylko do nawilżania skórek. Zużyłam już pół buteleczki i zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu moje skórki są bardziej nawilżone.
I najważniejsze: eliksir jak dla mnie jest wspaniałym lekarstwem na przesuszone skórki po użyciu wysuszacza Wibo.
Eliksir Lovely na pewno kupię jeszcze nie raz, wysuszacza poszukam jednak innego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz