Dzisiaj przedstawiam lakier z limitowanej edycji My Secret - Paradise Lagoon nr 158 sky blue.
Troche jestem spóźniona z moją recenzją, ale chyba można jeszcze te lakiery dostać w drogeriach Natura :)
Lakier ogólnie jest bardzo fajny, dobrze napigmentowany, całkowite krycie osiągamy po dwóch warstwach. Schnięcie też jest przyzwoite. Lakier ma bardzo fajną buteleczkę, charakterystyczną dla wszystkich lakierów My Secret. Pędzelek jest bardzo wygodny, dobrze się nim operuje przy skórkach. Lakier ma wykończenie kremowe, nie smuży.
Buteleczka 10 ml, kosztowała ok 7 zł.
Bardzo polecam!
Troche jestem spóźniona z moją recenzją, ale chyba można jeszcze te lakiery dostać w drogeriach Natura :)
Lakier ogólnie jest bardzo fajny, dobrze napigmentowany, całkowite krycie osiągamy po dwóch warstwach. Schnięcie też jest przyzwoite. Lakier ma bardzo fajną buteleczkę, charakterystyczną dla wszystkich lakierów My Secret. Pędzelek jest bardzo wygodny, dobrze się nim operuje przy skórkach. Lakier ma wykończenie kremowe, nie smuży.
Buteleczka 10 ml, kosztowała ok 7 zł.
Bardzo polecam!
Kolor piękny, ja mam 155 pale orange i jestem zadowolona :))
OdpowiedzUsuńJa właśnie żałuję, że kupiłam ten zamiast pale orange. Tem niebieski niby ładny, ale jakoś mi nie leży. Wiem, że do 27 czerwca w Naturach jest wyprzedaż tej serii, więc może jeszcze zdążę kupić nr 155 :)
OdpowiedzUsuńMam tą odżywkę i powiem szczerze, że na moich paznokciach nie wiele dała :)
OdpowiedzUsuń